ciąża

W oczekiwaniu na dziecko – worki próżniowe

Mniej więcej od drugiego trymestru zaczynamy kompletować wyprawkę dla naszego maleństwa. Większość z nas rozkłada wydatki w czasie i przez cały okres trwania ciąży kupuje produkty, które mogą przydać się po porodzie. W przypadku kosmetyków czy artykułów higienicznych – nie ma problemu z przechowywaniem, wystarczy zostawić je w opakowaniach. Inaczej ma się sprawa w przypadku ubranek, pieluszek, kocyków itp. Co z nimi zrobić? Dowiecie się w tym wpisie :).

Worki próżniowe – po co?

Przez całą ciąże „spływały” do mnie różnego rodzaju ubranka/ pieluszki czy kocyki. Niektóre z nich były prezentami od znajomych, niektóre były kupione przeze mnie a niektóre po prostu otrzymałam od rodziny i przyjaciółek, których córki już wyrosły. Bezwględnie każdą otrzymaną rzecz (o ile się dało) prałam w 90/60 stopniach w proszku hipoalergicznym. Dodatkowo starałam się wykorzystywać słoneczne dni do suszenia tak aby mieć pewność, że wszystko jest idealnie przygotowane na przyjście córeczki i nie będzie powodowało żadnych problemów zdrowotnych.

Tutaj jednak pojawił się problem. Rzeczy wyprane 6 miesięcy temu, trzymane w szafie/ na półce nie będą już tak świeże gdy będę potrzebowała ich użyć.

Owszem, można trzymać rzeczy w pudłach ale to nie chroni ubrań przed kurzem. Można trzymać ubranka w workach (takich jak na śmieci) ale: po pierwsze nie są poręczne i są jednorazowego użytku (lub trzeba kombinować z wiązaniem). I tutaj wpadłam na pomysł aby zamówić na allegro 10 sztuk worków próżniowych.

Dlaczego? Przede wszystkim chodziło mi o szczelne zamknięcie rzeczy i odizolowanie ich od kurzu. W tej kwestii worki sprawdzają się idealnie. Wkładam wszystkie ubranka/ akcesoria – zamykam za pomocą mechanizmu strunowego i nie martwię się o kurz.

Druga sprawa: worki są przeźroczyste, mogę zobaczyć co jest w środku i w razie potrzeby wyjąć. Mechanizm strunowy jest tutaj bardzo pomocny, jedno pociągniecie i worek się otwiera, jedno przesunięcie po zamknięciu i worek znów jest szczelny.

Pewnie wiele z Was się zastanawia czemu nie wspominam nic o odkurzaczu i zmniejszaniu objętości? No cóż… Na początku liczyłam również, że wykorzystam tą cechę worków. Okazało się jednak, że po pierwsze, worki bez powietrza są mniej poręczne, ciężko ułożyć jeden na drugim. Po drugie nie zawsze utrzymują próżnie, w wielu sytuacjach po jakimś czasie wracały do swoich oryginalnych rozmiarów. Czasem to była kwestia faktu, że w środku jednak zostało trochę powietrza, czasem tego, że worek był przekładany.

Podsumowując – jeśli szukacie szybkiego i łatwego sposobu do przechowywania ubranek/ kocyków/ pościeli do czasu kiedy Wasze maleństwo pojawi się na świecie – polecam Wam worki próżniowe. Nie liczcie jednak, że pomogą one zmniejszyć ilość miejsca, które te rzeczy zajmują :).

 

2 thoughts on “W oczekiwaniu na dziecko – worki próżniowe”

  1. Skoro worki wracają do swoich rozmiarów to znaczy że są źle zamknięte 😉 i przyszła Mamusiu u nas sprawdzają się w 100% tzn zmniejszają ilość zajmowanego miejsca- oczywiście jeśli powietrze jest odessane 😉

    1. Możliwe, że kwestia jest tego, że często są przekładane i przez to zamknięcie „puszcza” 🙂 Ale dziękuje za radę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *