Mata do raczkowania Roba, mata edukacyjna opinie
niemowle

Roba – moja mata edukacyjna (prawie) idealna!

Mata edukacyjna- czym się kierować?

Etap mat do zabawy (choć producenci nie wiedzieć czemu nazywają je mata edukacyjna) przechodzi każde dziecko :). Gdy jest zbyt ruchliwe, żeby zostawiać je na łóżku czy kanapie, a jeszcze nie doszło do etapu raczkowania. Jedni rodzice wybierają wygodny dywan obok którego umieszczają np lustro albo nad nim umieszczają pałąk z zabawkami. Inni kupują specjalistyczne maty z odpowiedniej gumy (puzle) a jeszcze inni wybierają zintegrowaną wersję, czasem z pałąkiem i składanymi bokami.

mata edukacyjna opinie

Wybór maty nie należy do najprostszego. Kuszą kolorami, wzorami, bajerami :).

Sama byłam bliska kupienia maty, która gra, świeci, ma mnóstwo gadżetów, ale trafiłam na bardzo ciekawy wpis na blogu Nebule (link >>klik ). Wpis ten otworzył mi oczy na to, co tak naprawdę potrzebuje moje dziecko :).

W skrócie (choć polecam Wam przeczytanie całego oryginalnego postu):

  1. Naturalnie stymulującą powierzchnią dla dziecka jest podłoga, jeśli powierzchnia jest zbyt miękka (materac, kanapa, łóżko, gruba gąbka w macie) to zaburza rozwój dziecka.
  2. Mata, jak każda zabawka może przestymulować dziecko, zamiast je rozwijać – dlatego im więcej bajerów tym gorzej.
  3. Najważniejsze (o czym większość rodziców nie ma pojęcia): najlepiej jak zabawki są zawieszone nad pępkiem dziecka i mają możliwość zmiany miejsca zawieszenia tak aby nadążały za rozwojem dziecka.

Roba-  mata prawie idealna

Szukając mat zaczęłam się kierować właśnie tymi wytycznymi. Krąg produktów zawęził się do kilku wersji pałąk + mata osobno oraz do jednej maty „zintegrowanej”.

Ostatecznie mój wybór padł na matę Roba.  

Roba jest bardzo dobrze znaną za granicą niemiecką marką, produkującą meble dla dzieci. Gdy zamawiałam swoją matę, zachwyciła mnie minimalistyczna kolorystyka i świetna jakość. Dodatkowo podnoszone boki spodobały mi się ze względu na fakt, że w przyszłości chciałabym matę wykorzystać jako mini suchy basen dla córki :). Gdy rozpakowałam opakowanie byłam mile zaskoczona jakością materiałów (poliester, podobny do tego na parasolkach, nieprzemakalny) oraz wykonaniem (boki wzmacniane deseczkami, które można wyjąć na czas prania). Wszystko miękkie, ale nie za miękkie.

Mata do raczkowania Roba, mata edukacyjna opinie

Używam maty od ponad 2 miesięcy więc teraz mogę Wam opowiedzieć o niej co nieco.

Po pierwsze materiał faktycznie nie przemaka i w momencie kiedy niemowle go ubrudzi śliną to zostaje delikatna plama. Dla mnie to jest na plus bo wiem kiedy muszę wyprać matę bo została pobrudzona.

Pałąki są przyczepiane za pomocą rzepów, co umożliwia na regulację +-2 cm wysokości i są bardzo łatwe do odczepienia. Dodatkowo są to elastyczne pałąki więc dziecko może ciągnąć zabawkę i one się delikatnie uginają a w momencie kiedy nie potrzebujemy pałąków, można odczepić dwa z nich i całą konstrukcję odgiąć poza matę. Pałąki mają 5 punktów zaczepienia zabawek. My używamy głównie tego na środku, gdzie zaczepiamy ulubione zabawki córki.

Roba mata edukacyjna, mata dla niemowlaka, mata do raczkowania

Boczne ścianki – u nas 3 są zawsze podniesione, jedna zawsze zostaje opuszczona aby córka miała swobodny przepływ powietrza kiedy leży na macie. Na plus jest zapinanie ścianek za pomocą zamka błyskawicznego.

Roba mata do raczkowania opinie

Tak jak wspominałam, mata nie jest za miękka, nie jest też twarda jak podłoga. Warstwa gąbek świetnie izoluje od podłogi i jestem przekonana, że Mała ma takie same odczucia jak gdyby leżała na grubszym kocu na podłodze.

Wszystko było idealne do pierwszego prania… wtedy też przekonałam się, że mata ma jedną dużą wadę. Po wypraniu jej zgodnie z instrukcjami (30 stopni, delikatny program) okazało się, że wkład się pozwijał. Na szczęście nie „sfilcował”, ale konieczne było nacięcie każdej ze ścianek i podłoża i rozciągnięcie ręczne wkładu. A wystarczyłoby aby producent przyszył wkład w rogach, albo chociaż przewidział taką konieczność.

Mimo tego jednego feleru polecam Wam tą matę jeśli szukacie czegoś co będzie minimalistyczne a zarazem da frajdę i rozwinie Wasze dzieci.

Gdzie kupić matę?

W Polsce ich produkty znajdziecie w sklepie pinkorblue.pl lub możecie zamówić na Amazon. Zdaje sobie sprawę, że w dobie mat za 70 zł ( na Allegro), 300 zł za matę może być dużym wydatkiem ale pamiętajcie, że to nie jest koc za 40 zł a mata, na którą musi pójść trochę różnych materiałów (zabawki, pałąki, ściany, podłoże, wyściółka) a potem ktoś musi wykonać certyfikaty itd, to wszystko kosztuje a dobra mata posłuży ( i przysłuży) się na pewno dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *