mama niemowle

Trudna Droga mleczna czyli po co mi laktator? Recenzja Philips Avent, Medela & Lovi

Życie pisze różne scenariusze, czasem mimo ogromnych chęci karmienie piersią w tradycyjny sposób nie jest możliwe.

Na szczęście współczesne młode mamy mają dostęp do wielu „gadżetów” wspomagających karmienie mlekiem od nakładek, po laktatory. Czasem zastanawiam się jak nasze babcie sobie radziły bez tych wszystkich wynalazków :).

Poznajcie moją historię i przy okazję recenzję kilku najpopularniejszych na rynku marek: Medela, Avent i Lovi.

Zacznijmy od początku czyli jak wyobrażenia mijają się z prawdą – nakładki Medela na sutki przed i po porodzie

Gdy przygotowywałam się do porodu, oczywistym dla mnie było, że będę karmić piersią. Mimo wielu przeczytanych poradników i udziale w szkole rodzenia, gdzie informowano nas, że początki karmienia piersią do łatwych nie należą- ja byłam pewna, że JA po prostu przystawię córkę i już: będę karmić piersią.

W szkole rodzenia zostałam uświadomiona, że istnieje coś takiego jak problem „wklęsłej brodawki”- są kobiety, których brodawki nie odstają wystarczająco i dziecko nie może złapać jej i ssać efektywnie. Problem, jak się okazuje jest dość powszechny, tylko się o nim nie mówi…

Pocieszającym jest fakt, że jeśli dziecku uda się przyssać to z czasem samo „wyciągnie” brodawkę.

Co jednak jeśli dziecko się nie przyssie?

O tym warto pomyśleć już na początku 3 trymestru ciąży. Warto samej lub z pomocą partnera/ ginekologa ocenić stan swoich brodawek – i nie ma co mieć kompleksów, prędzej czy później sprawa wyjdzie sama na jaw, a wtedy będzie za późno. Ja byłam pewna, że moje brodawki są ok, dopóki mąż (po kursie szkoły rodzenia) nie stwierdził, że mogę mieć problem. I jak się okazało, miał rację.

Jeśli Was również problem wklęsłych brodawek dotyczy i jeszcze jesteście w ciąży, polecam Wam zaopatrzyć się w osłony formujące od Medeli.

http://www.medela.pl/dla-mam-karmiacych-piersia/produkty/pielegnacja-piersi/oslony-formujace

Osłony należy nosić na początku przez godzinę dziennie pod biustonoszem, z czasem wydłużając czas noszenia. Nakładki na zasadzie podciśnienia wyciągają brodawki. Na początku efekt jest zaskakujący ale utrzymuje się  krótko, potem jest coraz lepiej.

Sama nosiłam niestety osłonki zbyt krótko, więc u mnie efekty nie były zadowalające, jednak znam kobiety, u których osłonki wyciągnęły brodawki tak, że z przystawieniem dziecka nie miały żadnych problemów – kluczem tutaj było rozpoczęcie całego procesu w 3 trymestrze.

Po porodzie, jak już wspomniałam, moje brodawki były zbyt wklęsłe i moja córka nie mogła ich „złapać”, wtedy też odkryłam nakładki kontaktowe z Medeli ( z tego co wiem, Phillips Avent też takie ma).

http://www.medela.pl/dla-mam-karmiacych-piersia/produkty/pielegnacja-piersi/nakladki-contact-na-brodawki

U mnie nakładki okazały się zbawieniem- dzięki nim Maleństwo zaczęło ssać pierś (może też dlatego, że już przyzwyczajone do butelki, zaakceptowało nakładki).

O nakładki toczy się spór, jedni (tak jak ja) twierdzą, że okazały się udogodnieniem, które pozwoliło karmić piersią, inni, że spowodowało zakończenie laktacji. Dlatego zanim zaczniecie je stosować, polecam odwiedzić bloga Hafija – tam znajdziecie wiele rzetelnych informacji na temat nakładek (link). Warto też zaplanować sposób przechodzenia z nakładek na karmienie samą piersią ( mnie to się na razie nie udało).

Laktator Philips Avent – moja opinia

U mnie niestety same nakładki nie wystarczyły, zanim je zaczęłam stosować minęła doba, w dodatku po cesarskim cięciu laktacja prawie w ogóle nie chciała ruszyć…  Wtedy z pomocą przyszedł mi laktator. Najpierw ręczny, a w ciągu 24h przestawiłam się na elektryczny laktator Aventu.

https://www.philips.pl/c-p/SCD292_01/avent-zestaw-wspomagajacy-karmienie-piersia

System Avent od początku wydawał mi się najlepszym wyborem na rynku (ze zgromadzonych przeze mnie opinii jego jedyną konkurencją była Medela). Dlatego też zdecydowałam się najpierw na laktator z tej serii.

Opinie miał bardzo pozytywne i jako jedyny miał nakładkę masującą. Gdy przesiadłam się z ręcznego laktatora na Avent, czułam się jakbym przesiadła się z traktora do porche- nie tylko dlatego, że nie musiałam już pracować ręką, ale dlatego, że Philips postarał się aby ich produkt był skuteczny a zarazem delikatny. Nakładka masująca, kilka trybów ssania i możliwość odciągania w pozycji siedzącej – kilka szczegółów a komfort użytkowania od razu wzrasta.

https://www.philips.pl/c-p/SCD292_01/avent-zestaw-wspomagajacy-karmienie-piersia

Przy okazji, dla wszystkich korzystających z laktatora w celu rozkręcenia laktacji – polecam zapoznać się z metodą 7-7-5-5-3-3. Ta metoda gwarantuje najskuteczniejsze odciąganie.

Używam laktatora codziennie (kilka razy) od miesiąca i muszę przyznać, że jedyną jego wadą jest głośność – jeśli lubicie oglądać telewizję podczas odciągania – będziecie musiały ją przygłośnić.

Zalet jest wiele.

Po pierwsze: wspomniana już wcześniej wygoda.

Po drugie: łatwe czyszczenie – laktator składa się z dwóch części- jedna ma kontakt z mlekiem ( i ją trzeba czyścić) i druga, która nie ma kontaktu z mlekiem. Z tego co wiem w Medeli jest element, na który trzeba uważać aby nie został zalany przez mleko- tu tego problemu nie ma.

Po trzecie: praca na bateriach. Jeśli nie mamy w pobliżu kontaktu, możemy włożyć baterie i odciągnąć pokarm.

Laktator w wyprawce? Po co?

Takie słowa usłyszałam gdy chciałam kupić laktator przed urodzeniem córeczki. Wszyscy zapewniali mnie, że jeśli okaże się potrzebny to zdąże kupić…. posłuchałam i to był mój błąd.

W szpitalu miałam problemy z przystawieniem córeczki więc laktacja nie chciała ruszyć.. jedyną pomocą był laktator, który w szpitalu był „oblegany”… ile mniej stresu by mnie kosztowało gdybym nie musiała szukać laktatora w sklepach a miałabym go już w domu. Dopiero po zakupie laktatora i powrocie ze szpitala udało mi się rozkręcić laktację na tyle aby wykarmić dziecko swoim mlekiem (niestety nadal przy pomocy laktatora…).

Dlatego też drogie Panie, jeśli rozważacie zakupienie laktatora przed porodem – gorąco polecam. Jeśli okaże się zbędny- oddacie ( Phillips posiada program, w którym możecie zwrócić produkt do 60 dni) a Wasz spokój w czasie pierwszych dni z maluszkiem – bezcenny.

Avent nie taki idealny, uzupelnienie? Lovi

Odciągnęłam pokarm. Pora podać go córeczce. Na początku używałam systemowych butelek Aventu. Niestety, nie polecę Wam tych butelek.

Po pierwsze, smoczek puszcza dość dużo pokarmu, przez co dziecko oducza się ssania.

Po drugie, butelki są tak wyprofilowane, że końcówka pokarmu zostaje w rowkach rantu butelki i żeby wszystko się znalazło w smoczku trzeba przerwać karmienie i zlać resztę.

Po trzecie, smoczek nie ma dobrej wentylacji przez co dziecko ma problemy z pęcherzykami powietrza w brzuchu ( gazy, wzdęcia, ulewania).

www.lovi.pl

Dlatego też bardzo szybko przeszłam na butelki (i smoczki uspokajające) LOVI i.. zakochałam się w nich. Dynamiczny smoczek, który zachowuje się prawie jak ludzka brodawka- wymusza na dziecku ssanie. Od pierwszego dnia zauważyłam jak moja córeczka coraz bardziej „akceptuje” moją pierś i próbuje ssać. Jestem przekonana, że to zasługa LOVI. Dodatkowo smoczek ma wentylację, która znacząco zmniejsza problemy z brzuszkiem :).

www.lovi.pl

Co najważniejsze – butelki LOVI pasują do laktatora AVENT (i smoczki LOVI pasują na butelki AVENT).

A Wy, jakich butelek/ laktatorów używacie? Co u Was się sprawdziło?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *